|
Strona
główna Książka
Wprowadzenie
do buddyzmu Teksty buddyjskie Medytacje Mantry mp3 Galeria buddyjska Linki Słownik
buddyjski Ośrodki
buddyjskie Listy
dyskusyjne Mantra Koany
zen Święta
buddyjskie Polecane
książki Buddyjskie
FAQ Kontakt
Zen
Opowieść
spisana w Chińskich kronikach z XI wieku n.e. głosi, iż pewnego dnia
uczniowie zgromadzenie na Górze Sępów zapytali Buddę o istotę oświecenia.
Odpowiedź, jaką dostali zdumiała i wprawiła ich w konsternację Budda,
bowiem nic nie powiedział tylko w milczeniu podniósł do góry kwiat
lotosu.
Tylko
tyle.
Gdy
wszyscy wpatrywali się w kwiatek próbując wykoncypować znaczenie tej
nauki jeden z uczniów o imieniu Mahakasjapa uśmiechnął się,
najwidoczniej zrozumiał lub wyczuł przesłanie. Jemu, więc Budda powierzył
swoją naukę i w ten sposób dokonał się pierwszy przekaz buddyzmu w
duchu Zen.
Właściwie
by być w zgodzie z owym duchem powinienem teraz zakończyć rozdział lub
nawet w ogóle nie rozpoczynać, bowiem wszystko, co mogę pisemnie przekazać
będzie dość dalekie od prawdziwego Zen.
Zen
to nic innego jak czysta realność taka, jaką jest.
Wszystko,
co się wydarza jest tą realnością.
Wystarczy
mieć otwarte oczy.
Po
prostu żyć.
Życie
jest prawdą, to, co nas otacza jest prawdą.
My
też nią jesteśmy.
By
ją zobaczyć trzeba spojrzeć ku sobie
Odrzucić
wszelki dualizm „ja” i „ty” „to”, „tamto”
Wznieść
się ponad myślenie i logikę
Wtedy
pozostanie tylko cudowna i niezmierzona przestrzeń.
Buddą
nie da się zostać, lecz być nim jest bardzo łatwo.
Każdy
z nas jest Buddą nie trzeba, więc nigdzie iść
Dążyć
do jakiegoś stanu czy poszukiwać.
Wszystko
jest prawdziwe takie, jakie jest.
Nie
ma tu miejsca na dyskusję czy wzniosłe myśli o duchowości.
Nie
ma miejsca na poszukiwanie piękna, mądrości, dobroci czy miłości.
Wszystko
to posiadamy naturalnie w głębi siebie
Wystarczy
być tylko sobą – otwartym, naturalnym i szczerym.
To
jest odwaga prawdziwego wojownika.
Jak
być sobą?
Gdy
coś robimy to po prostu róbmy to dobrze i uważnie, po prostu.
Bez
tworzenia jakichkolwiek wyobrażeń i oczekiwania na rekompensatę.
Bez
chęci osiągnięcia jakiegoś celu.
Tym,
co wtedy pozostaje jest czysty umysł Buddy, nasza prawdziwa natura.
Jeśli
nic nie robimy to usiądźmy w zazen.
Właśnie
zazen zwane jest prawdziwym nauczycielem.
Uczy
być po prostu sobą.
Wystarczy
siedząc podążać za oddechem, uważnie i szczerze.
Uwalniając
się od nawyków tego materialnego ciała.
To
jest realność.
Pamiętajmy
nie ma zen bez praktyki zazen.
(siedzenie)
Nie
ma wyzwolenia poza materią.
Każdy
jest sam za siebie odpowiedzialny, nikt nie może nam zabronić być sobą,
nikt też nie może nakazać.
Każdy
musi być samodzielny.
<<
| >>
<strona
główna
Archiwum
wiadomości 2008
rok | 2007
rok | 2006 rok
|
|