Amitaba - Buddyzm : Dharma : Nirwana

Homeebook Mantry mp3LinkiSłownik buddyjskiOśrodki buddyjskieMantraŚwięta buddyjskiePolecane książki FAQŚlubowania Amitaby

 

Reinkarnacja

 

koło życia - 12 ogniwWokół tego tematu narosło już wiele nieporozumień wynikających z faktu, iż kurczowo trzymamy się koncepcji osobowego „ja”. Zapewne, dlatego powszechne pojmowanie reinkarnacji oscyluje wokół wędrówki osobowej duszy z ciała do ciała lub innej formy kontynuacji naszego obecnego życia.

Owszem jest to kontynuacja, ale zapewne nie taka, jakiej byśmy sobie życzyli.

Pamiętacie zapewne, że wszystkie twory nieoświeconego umysłu egzystują w sieci przyczynowo skutkowej, to jej prawa i nasze działania (karma) determinują kształt przyszłego wcielenia.

Każde teraźniejsze działanie, słowo czy myśl tworzy ogólny szkic nowej egzystencji. Określa szkielet cech fizycznych i psychicznych a nawet środowisko, w którym narodzi się nowa istota obciążona bagażem skutków naszego obecnego życia.

Oczywiście nie może być mowy o kontynuacji naszego obecnego „ja”, ono nie istnieje w trwałej formie. Każda z istot łańcucha wcieleń tworzy swoje własne „ego” w zależności od warunków i otoczenia, w którym przyszło mu żyć.

Nie ma się jednak, czym martwić, w końcu nasze „ja” i tak podlega ciągłej zmianie i gdybyśmy żyli powiedzmy setki lat, to i tak pod koniec życia byli byśmy prawdopodobnie innymi osobami niż na początku. Można też pomyśleć inaczej: „Nie było mnie przed narodzinami, a teraz jestem, po śmierci również będę, tylko nie JA, a całkiem nowa osoba, tak nowa jak „ja” na początku tego życia”. To było na pocieszenie...

Teraz jednak dodam, że wszelaka radość również może być przedwczesna, jeśli nasze czyny w życiu nie były pozytywne.

 Nic nie usprawiedliwi naszych teraźniejszych negatywnych czynów, nie da się obarczyć kogoś innego ciężarem naszych grzeszków, bowiem świadomość nowej istoty jest tą samą świadomością, którą posiadamy teraz. 

 

(Buddowie zostawili nam jednak sposoby na zmniejszenie ciężaru złych czynów popełnionych z chciwości, gniewu i głupoty, jednym z tych sposobów jest skrucha – oczywiście musi ona być szczera.

 

„Buddhowie i Patriarchowie otworzyli szeroko wielkie bramy współczucia, to jest potwierdzone, autentyczne wejście dla wszystkich istot, kto z ludzi i bogów nie mógłby w nie wejść? Choć skutki złych czynów muszą nadejść w jednym z trzech okresów czasu, skrucha pomniejsza ich ciężar, niszcząc złe czyny i przynosząc czystość.”

Ehei Domen Zenji – Shushogi)

Tak, więc w jakiś czas po „śmierci” jednej istoty rodzi się następna, kontynuacja wcześniejszej, ale pozbawiona pamięci o czynach poprzednika. Analogią mogą być tutaj marzenia senne, kończy się jedno zaczyna następne, w którym wcielamy się w inną rolę nie pamiętając o poprzedniej. Dzięki pewnym praktykom możliwe jest świadome przeżywanie i kierowanie snem, taka osoba po przebudzeniu potrafi pamiętać wszystkie swoje sny. Inni bez podobnej praktyki zapominają lub zachowują tylko fragmentaryczną pamięć, która czasem ujawnia się jako dejavu.

Podobnie jest z oświeceniem i praktyką prowadzącą do niego.

Reinkarnacja nie jest procesem niezależnym od naszej woli takim utrwalonym filmem, który odtwarza się dokładnie klatka po klatce. To tylko szkielet, który możemy rozwijać w określonym wcześniej kierunku albo całkowicie zmienić poprzez świadome działania. Nie ma tu kwestii kary i nagrody, przyczyna jest skutkiem, jesteśmy tym, czym się stwarzamy, w świecie, który stwarzamy.

Reinkarnacja to dynamiczny, ciągle postępujący proces przekazu informacji o przyczynach i warunkach tworzenia nowego życia dokonujący się w sieci przyczynowo-skutkowej nieoświeconego umysłu. Przy czym ów umysł śledzi cały proces i w pełni doświadcza jego efektów.

Proces reinkarnacji może być dowolnie kształtowany przez ingerencję wolnej woli (działaniem ciała, mowy i umysłu)  lub nawet całkowicie przerwany.

Tym, co istnieje naprawdę jest niepodzielna i bezczasowa przestrzeń umysłu. Nie ma „ja”, „ty”, nie ma śmierci.

Przestrzeń afirmuje się poprzez życie, złudny podział na ty i ja. Jeśli istnieje podział, to istnieją też wzajemne relacje, istnieje przyczyna i skutek, które w ostateczności są tym samym nie da się ich rozdzielić tym bardziej „śmierć” nie może tego uczynić.

 

Dusza ludzka jest jak woda;

spada z nieba i do nieba wzlatuje,

i znów spada na ziemię,

wiecznie zmienna

Johann Wolfgang von Goethe

<< | >> 

<powrót do spisu treści


 



 

Buddyzm