|
Strona
główna Książka
Wprowadzenie
do buddyzmu Teksty buddyjskie Medytacje Mantry mp3 Galeria buddyjska Linki Słownik
buddyjski Ośrodki
buddyjskie Listy
dyskusyjne Mantra Koany
zen Święta
buddyjskie Polecane
książki Buddyjskie
FAQ Kontakt Buddyzm
blog
Być
Buddystą
Bycie
buddystą oznacza głębokie zintegrowanie każdej chwili życia z naukami
Buddy.
Realizujemy
to najpierw poprzez zrozumienie a potem przez sprawdzanie nauk w praktyce.
Musimy
mieć do nich i samego siebie głębokie zaufanie, musimy być przekonani o
słuszności nauk by stały się prawdziwą motywacją do działania.
Nie
wystarczy tu tylko akceptacja czy też fascynacja tym, co mówi jakaś osoba
mieniąca się mistrzem buddyjskim. Nasza chęć bycia buddystami nie może
też wynikać jedynie z tego, że podoba nam się atmosfera buddyzmu, nie
szukamy tu przecież niczego mistycznego, żadnych duchowych iluminacji czy
cudów. Buddyzm to my sami, nasza prawdziwa natura, która jest wewnątrz
nie na zewnątrz nas. To nasza wewnętrzna mądrość, którą trzeba odkryć
tak, jak uczynił to Budda.
Trzeba
naprawdę poznać samego siebie i zbadać własną motywację by nie szukać
jakiś złudzeń, których tak naprawdę w buddyzmie nie ma.
To,
co najistotniejsze kryje się w nas samych nie w tradycjach, praktykach,
szatach, tekstach i innych widocznych atrybutach buddyzmu. Lgnięcie do
takich zewnętrznych form nie jest najwłaściwszą podstawą motywacji, choć
być może na początek wystarczy.
Jeśli
już zyskamy pewność, że nauki Buddy są tym, czego chcemy się w życiu
trzymać to dobrze byłoby znaleźć sobie miejsce w Sandze (zgromadzeniu
uczniów) wybranej tradycji.
Nie
jest to konieczne, ale grupa daje motywację do pracy nad sobą i wsparcie w
trudniejszych chwilach.
Znacznie
ważniejsze jest znalezienie swojego mistrza duchowego. Niestety jest wielu
ludzi, którzy zwą się mistrzami (lub inni tak o nich mówią), ale którzy
tak naprawdę nie posiadają żadnego wglądu w naturę rzeczywistości a
jedynie wiedzę i trochę praktyki. Tacy ludzie mogą z powodzeniem prowadzić
wykłady o buddyzmie na podstawie posiadanych wiadomości, ale nie będą
potrafili pomóc w indywidualnej praktyce. Mistrzem nie zostaje się dzięki
dyplomom i certyfikatom, nie zostaje nim też człowiek, którego wielu
innych uważa za mistrza. Inni mogą się mylić lub mieć inne upodobania.
Naszym
mistrzem może być tylko ten, którego sami po sprawdzeniu zaakceptujemy.
Mistrzem się jest jedynie w relacji mistrz – uczeń, bez ucznia nie ma
mistrza bez mistrza nie ma ucznia. Mistrz to nie tytuł przypisany do człowieka.
Nie należy jednego z drugim mylić.
My
sami wybieramy i niejako tworzymy w sobie pojęcie duchowego nauczyciela. To
tak jak ze sławnymi osobami wielbionymi przez tłumy, takie osoby są bożyszczami,
ale tylko dla tych ludzi, którzy sami ich za takowych uznają, w innych
relacjach są zwykłymi szarymi ludźmi. Inna sprawa, że często o tym
zapominają i gdy sława gaśnie okazuje się, że pozostaje tylko
cierpienie.
Dla
buddysty nie istnieją żadni bogowie i bożkowie czy to ludzcy czy niebiańscy,
Buddysta widzi przede wszystkim ludzi nie etykietki do nich przyklejane.
Niestety
przy wyborze nauczyciela możemy kierować się jedynie własnym zdrowym
rozsądkiem i intuicją i jeśli widzimy w nauczycielu człowieka to
prawdopodobnie nasz wybór będzie trafny. Ostatecznie dostaniemy takiego,
na jakiego zasłużyliśmy.
Oczywiście
wcale nie musimy szukać nauczyciela, przykład Buddy Siakjamuniego świadczy,
że oświecenie można osiągnąć własnymi siłami, choć na pewno jest to
bardzo trudne.
Oświecony
umysł jest już w nas i jeśli tylko potrafimy poddać się samokontroli i
dyscyplinie, jeśli nasza motywacja będzie tak silna jak historycznego
Buddy to na pewno przyjdzie czas, w którym ujrzymy wreszcie naszą prawdziwą
naturę, dostąpimy przebudzenia.
Formalnie
buddystą zostaje się po tak zwanym przyjęciu Schronienia w Trzech
Drogocennych Klejnotach:
·
Buddzie
·
Dharmie
·
Sandze
Nie
musi się to wiązać z żadną szczególną ceremonią,
bowiem jak wszystko w buddyzmie tak i schronienie nie jest czymś zewnętrznym
tylko naszym przekonaniem i wewnętrzną podporą. Takim fundamentem, na którym
budowana jest cała buddyjska praktyka.
Kim
jest Budda?
W
schronieniu to słowo oznacza zarówno historycznego Buddę Siakjamuniego
jak i buddę – naszą prawdziwą naturę.
Budda
nie jest jakimś Wszechmogącym Bogiem, który rościłby sobie prawo do władzy
nad wszechświatem, to najzwyklejszy człowiek, który dzięki swej moralności,
współczuciu i bardzo wytężonej pracy zobaczył prawdę o nas i świecie.
Budda
uczynił to dla wszystkich żyjących w cierpieniu istot i dlatego właśnie
zasługuje na szacunek. Podobnie jak życie i śmierć Chrystusa jest przykładem
miłości tak życie Buddy jest przykładem współczucia. Ci dwaj mogliby
się wzajemnie uzupełniać gdyby tylko ludzie chcieli patrzeć na przykłady
i słuchać nauk, a nie przywiązywać się do różnych dzielących
doktryn.
Wracając
do Buddy, przyjmujemy w nim schronienie jak w nauczycielu, który służy
zawsze pomocą, wyrażamy też w ten sposób szacunek i podziękowanie za
nauki, które przekazał dla pożytku wszystkich istot.
Drugim
pojęciem jest budda, czyli nasza własna oświecona natura, która
nigdy i nigdzie nie jest od nas oddzielona. To nasz własny umysł,
prawdziwy stan rzeczy, który jest poza wszelkim kurzem i złudzeniami tego
świata.
Prawdziwa
natura umysłu jest zawsze czysta i wspaniała niestety nasze nawyki nie
pozwalają jej nam na razie dojrzeć. Przyjmując w niej schronienie
budujemy trwały fundament w samym sobie. Taka podpora jest czymś trwałym
w świecie pełnym kłamstw i złudzeń gdzie wszystko zmienia się z chwili
na chwilę i pędzi nie wiadomo, dokąd. Każdy fundament zbudowany na
materialnych przedmiotach może ulec zniszczeniu, każdy postawiony na
koncepcjach czy wiedzy, która nigdy nie jest pełna może ulec zmianie,
jedynie czysta i nieograniczona przestrzeń umysłu poza wszelkimi
koncepcjami i wiarą jest stała i niezmienna. Jedynie sobie samym możemy w
pełni zaufać.
To
zaufanie jednak musi być budowane poprzez pewne postawy jak: szczera chęć
osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich żywych istot oraz
kultywowanie zrozumienia, że w nas wszystkich tkwią nieograniczone i
wspaniałe możliwości, których wykorzystanie zależy tylko od nas samych.
Dharma
to wszelkie metody pracy z umysłem, które zostały przekazane nam przez
Buddę Siakjamuniego. Można ją podzielić na: nauki, czy to przekazywane
ustnie czy w postaci tekstów i na urzeczywistnienie przedstawionych w
naukach metod, czyli przemyślenia oraz stosowanie w praktyce. Dzięki
urzeczywistnieniu zobaczymy rzeczy takimi, jakie są naprawdę. Początkowo
oczywiście będzie to tylko silnym wyczuciem prawdy, ale z czasem przekształci
się ono w bezpośrednie jej doświadczenie, które jest lekarstwem na
wszelkie ludzkie cierpienia.
Sangha
to zgromadzenie uczniów, buddyści, którzy praktykują dharmę i są w
stanie przekazać ją innym. Są oni przykładem i oparciem dla chcących
podróżować drogą Buddy i zawsze służą bezinteresowną pomocą tym, którzy
jej potrzebują. To właśnie dzięki uczniom, ich bezinteresownemu poświęceniu
wspaniałe nauki Buddy dotarły nawet do nas. Chyba warte jest to czci?
Przyjęcie
schronienia jest łatwe, ale stanie się ono oparciem tylko wtedy, gdy będzie
szczere, gdy nie będziemy go traktować jak formułki do powtórzenia.
Co
zrobić?
Wystarczy
usiąść jak do medytacji, zrobić kilka głębszych wdechów, uspokoić
umysł, uświadomić sobie, po co to robimy i co chcemy osiągnąć.
Potem
można wyobrazić sobie, że naprzeciwko nas siedzi Budda w otoczeniu uczniów,
możemy wśród nich wyobrazić sobie znanych nam nauczycieli buddyjskich i
wszystkich ludzi, którzy pomogli czy też pomagają nam w buddyjskiej
praktyce. Niech ci uczniowie trzymają w dłoniach księgi z naukami dharmy.
Oczywiście można to sobie wyobrażać dowolnie, można też wzbudzać w
sobie zaufanie bez wyobrażeń to zależy od nas samych. Ważne byśmy
poczuli dotyk jedności z Trzema Klejnotami.
Następnie
wypadałoby pomyśleć lub wypowiedzieć słowa:
·
Znajduję schronienie w Buddzie
·
Znajduję schronienie w Dharmie
·
Znajduję schronienie w Sandze
Dobrze
jest przyjmować schronienie codziennie, najlepiej podczas porannej
medytacji. Dobrze też jest uzupełnić go życzeniem szczęścia dla
wszystkich żywych istot pamiętając, że to, co robimy, robimy też dla
nich.
Zintegrowanie
nauk Buddy z życiem oznacza poszukiwanie równowagi we wszystkim, co się
wydarza i stosowanie swych odkryć w budowaniu harmonijnych stosunków z
otaczającym światem.
Buddysta nie
stara się unikać cierpienia, wie, że jest ono częścią realności, którą
należy przekształcić.
Dzięki tej
wiedzy wszelkie trudności stają się drogą do oświecenia.
Buddysta
dostrzega prawdę każdej sytuacji, dzięki czemu w każdej potrafi dojrzeć
coś pozytywnego. Lub odwrotnie – dostrzeganie w każdej sytuacji cech
pozytywnych pozwala wyluzować swe nastawienie i zobaczyć prawdę.
Buddysta
nie krytykuje, nie potępia, lecz zawsze stara się wczuć w sytuację
drugiego człowieka, co pozwala działać zawsze odpowiednio do sytuacji.
Buddysta
nie ukrywa się za maskami, lecz zawsze odważnie pokazuje swoją prawdziwa
twarz i nie waha się działać, gdy wymaga tego sytuacja.
<< | >>
<powrót do spisu treści
W ośrodkach buddyjskich jest to jednak codziennym ceremoniałem.
Archiwum
wiadomości 2008
rok | 2007
rok | 2006 rok
|
|